Szkic
Proporcje koperty, tarczy i wskazówek ustalamy na papierze, zanim jakikolwiek kawałek stali trafi do obróbki. Czasem ten etap trwa dłużej niż samo składanie zegarka.

Nie robimy dwudziestu modeli naraz. Meridian to jeden zegarek, nad którym pracujemy tak długo, aż przestaje nas cokolwiek w nim uwierać — grubość koperty, kąt ścięcia szkła, sposób, w jaki sekundnik mija dwunastkę.
Nie powtarzamy za nikim szwajcarskiej precyzji. Robimy to po swojemu, w pracowni na Dolnym Śląsku, z polskiej stali i polskich rąk, które akurat wolą pracować wolniej niż szybciej.
Od szkicu do pakowania mija zwykle kilka tygodni. Każdy egzemplarz przechodzi przez te same ręce, więc wiemy dokładnie, ile pracy jest w zegarku, który trafia na Wasz nadgarstek.
Proporcje koperty, tarczy i wskazówek ustalamy na papierze, zanim jakikolwiek kawałek stali trafi do obróbki. Czasem ten etap trwa dłużej niż samo składanie zegarka.

Koperta Meridiana powstaje z pełnej bryły stali chirurgicznej na tokarce. Grubość ścianek kontrolujemy ręcznie, bo to ona decyduje o tym, jak zegarek leży na nadgarstku.

Mechanizm automatyczny składamy kółko po kółku, pod lupą, w ciszy. To etap, na którym nikt nam nie przerywa — jedna pomyłka cofa pracę o kilka godzin.

Każdy mechanizm przechodzi wielodniową próbę chodu w kilku pozycjach, zanim w ogóle trafi do koperty. Jeśli odchyla się choć trochę za bardzo — wraca na warsztat.

Gotowy zegarek pakujemy ręcznie, razem z kartą z podpisem osoby, która go złożyła. Żadnej taśmy produkcyjnej — tylko stół, pudełko i wstążka.

Nie sprzedajemy zegarka ze zdjęcia. Zapraszamy do pracowni albo przyjeżdżamy z zegarkiem do Was — żeby założyć go na nadgarstek, zanim cokolwiek zapłacicie.
Dziękujemy. Odezwiemy się w ciągu 1–2 dni roboczych, żeby umówić prezentację Meridiana.